inni-i-ja blog pesymistyczny
Mam wspaniałe dzieci, dobrego męża, kochających rodziców , troskliwych teściów. Niby otaczają mnie ludzie, a jednak jestem sama. Nie mam z kim porozmawiać, więc wszystko opowiem Wam. Muszę to z siebie wyrzucić...

Mówię: "dzień dobry" a może "dobranoc"?

Link 18.03.2013 :: 12:35 Komentuj (0)


Dawno mnie nie było... choć właściwie do opisania byłoby sporo...
Ostatnio ciągle chodzimy niewyspani. Dzieciaki wędrują nocami do naszego łózka i nijak z tym walczy nie potrafimy.
Standardowo problem zaczyna się już po haśle "proszę do mycia". Ustawia się kolejka:'dzisiaj ona pierwsza' 'nie-on, bo ja wczoraj byłam pierwsza' i tak dalej w tym klimacie. Potem są przepychanki w stylu 'nie mogę zasnąć' (lub 'nie umiem śpić'). I tak zwykle koło 21 jak moja empatia i cierpliwość sięgają granicy 'zero' zamiast powiedzieć słodkie 'dobranoc' i iść pooglądać ulubiony serial- kładę się w przykrótkim łóżeczku i pozwalam na 'skubać włoski' (czyli szarpanie moich włosów co bardzo uspokaja najmłodsze dziecię).
Potem mamy bramkę A i B. Bramka A to : zasnę i obudzę się dopiero w środku nocy połamana i ścierpnięta (spałam w za małym łóżeczku!!!) i zła pójdę się przebrać i położyć we własnym łóżku (oczywiście M już śpi i pogadać się nie da). Bramka B: mała zaśnie szybko i uda mi się wstać. Ale tu znowu bramka C (średnie dziecię śpi - hura!) i D. Bramka D: średnie dziecko nie śpi i chce żeby z nim posiedzieć i tu wracamy do bramek A i B. A : zasnę i kicha (ale przynajmniej łóżko normalnej długości) albo bramka B: dziecko zasypia a ja idę dalej, ale i tu niespodzianka murowana bramka E: duże dziecko ma codziennie problemy z zaśnięciem. Ostatnio to i do 24 wytrzymuje. do wyboru mam położy się z nią i liczy że szybko zaśnie (mało prawdopodobne i grozi bramką A. )albo znosi to że będzie do nas przychodziła co 5 minut i marudziła, że nie może spać. Ogólnie więc kiepsko jest...
Najlepsze jest to, że nawet jak wszyscy dość szybko zasną to i tak jest niesamowicie duże prawdopodobieństwo,że ktoś przyjdzie do nas w środku nocy. Ja zwykle jestem zbyt zmęczona i zaspana, żeby znosić/sprowadzać po schodach i odprowadzać do łóżka. Przeważnie nawet nie pamiętam kiedy kto przyszedł. M ostatnio idzie spać gdzieś indziej jak tylko ktoś się u nas zjawi. I tak nawet nie mogę z mężem w jednym łóżku spać...
Pozostaje mieć nadzieję, że kiedyś z tego wyrosną...




........

Załóż bloga

Archiwum

2018
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011

Kategorie

Linki

ballada o zakręcie
bawimy-się
justmaga
justmaga BPS
nie tylko dzieciaki
w poMyskowym świecie
Szukajac rozwiazania
wczesna edukacja...
zeszydło

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl